Archiwum miesięczne - Listopad 2010

Barszcz czerwony

Barszcz czerwony


Wczoraj naszła mnie ochota na barszcz czerwony. Może nawet nie naszła a raczej napadła.  Od rana myślałem o barszczu. Ale nie takim z torebki (fuj), czy kiszonym. O nie. To miał być barszcz pachnący wędzonką, słodkimi burakami, ziołami. Słodki ale i odrobinę kwaśny. Ze śmietaną, ziemniakami, jajkiem lub białą fasolą. Pyszota 🙂

Czytaj dalej