Aktualnie przeglądasz wpisy z kategorii Zupy

Kalendarz

Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
« sie    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  

przyprawy do każdej potrawy

Przyprawy do każdej potrawy

Przyprawy do każdej potrawy
Wypróbuj nowe, oryginalne oraz tradycyjne i sprawdzone smaki w Twojej kuchni.

więcej

kupuj świadomie

Świadome zakupy

Oszczędzaj pieniądze
Broń się przed technikami manipulacyjnymi stosowanymi w hipermarketach i...

click here

Cytrynówka

Nalewka cytrynowa
Czyli przepis na nasz flagowy produkt. Coś dla prawdziwego smakosza nalewek.

więcej

Wpisy z kategorii ‘Zupy’

czwartek, Maj 27, 2010 @ 09:05 AM
michaniu

Jak już zapewne wiecie napadła mnie ochota na zupę. Rozważałem zrobienie barszczu lub zupy pomidorowej. Jednak szybka inspekcja w lodówce pokazała, że niestety nie ma składników ani na barszcz ani na zupę pomidorową.

Były jednak składniki na zupę pieczarkową. Znaczy były pieczarki. Kość z kotleta znalazła się w zamrażarce. Były też tam jakieś jarzyny. Więc można było przystąpić do wyczarowywania zupy pieczarkowej.

Jako, że od pomysłu do realizacji droga jest niezwykle krótka, jak postanowiłem – tak zrobiłem. Ugotowałem zupę pieczarkową. Na kości! Wiem, że na blogu gościł już przepis na zupę pieczarkową, ale ten przepis jest inny.

Jak zwykle przepis jest prosty, szybki i nie wymaga od nas stałej obecności w kuchni. Wszak zupy gotują się same.

Zupa pieczarkowa

Składniki:
kość z kotleta (może być kostka wieprzowa, ale uważam, że zupa powinna być na mięsie)
pieczarki (ilość dowolna, im więcej tym lepiej)
jarzyny (użyłem jakiejś mieszanki chińskiej, która była w zamrażarce)
ziele angielskie
liść laurowy
sól
pieprz
śmietana

Sposób przygotowania:

Odmrażamy mięso (ja wrzuciłem zamrożone, wypłukałem dwukrotnie w ciepłej wodzie), wrzucamy je do garnka. Do tego dodajemy ziele angielskie i liść laurowy. Zalewamy wodą. Gotujemy ma wolnym ogniu, aż mięso będzie miękkie i będzie łatwo odchodziło od kości.

Wyciągamy kość na talerz. I jak ostygnie obieramy z niej mięso, które później wrzucamy do zupy.

Dodajemy do zupy garść naszych jarzyn (w moim wypadku była to mieszanka chińska – takie jarzyny w paseczkach, ilość około 1,5 szklanki – tylko tyle miałem) oraz pokrojone pieczarki.  Pieczarek dodajemy według uznania ale w myśl zasady: im więcej tym lepiej. Całość solimy i doprawiamy pieprzem według naszych indywidualnych preferencji.

Zupę gotujemy jeszcze 20 minut na wolnym ogniu. I mamy gotową zupę. Teraz można – a nawet trzeba – zabielić ją. Można to zrobić w garnku albo bezpośrednio na talerzu. Pełna dowolność.

Taka zupa pieczarkowa jest tania, sycąca i starcza na długo. Wystarczy dysponować tylko odpowiednio dużym garnkiem.

Uważam, że każda zupa powinna być robiona na mięsie lub kości. Nie zrozumcie mnie źle, nie jestem przeciwnikiem kostek rosołowych, ale jeśli nie muszę nie używam ich. A smak mięsa jest niepowtarzalny.

piątek, Luty 19, 2010 @ 06:02 PM
michaniu

Skoro mamy już bazę pod kwaśnicę, to można zabrać się za jej przygotowanie. Jest to naprawdę bardzo proste.

Składniki:

- wywar czyli baza pod kwaśnicę
- sok z kiszonej kapusty
- sól
- pieprz

Sposób przyrządzania:

Mięso z wywaru należy obrać i pokroić na małe kawałki i wrzucić do garnka. Następnie należy wszystko doprawić do smaku dodając sól i pieprz. Należy zrobić to teraz, zanim wlejemy sok z kiszonej kapusty. Sól nie chce dobrze rozpuszczać się w kwaśnym – a sok z kapusty jest kwaśny.

Gotujemy wywar i wlewamy sok z kiszonej kapusty. Ważne aby do kapusty nie był dodawany ocet. Dlatego też, należy dobrze czytać skład na opakowaniu. Najlepsza jest kapusta kiszona naturalnie. Domowa albo kupiona w sklepie. Można poszukać kapusty w woreczkach. Z takiego 1 kg woreczka kapusty można wycisnąć sporo soku.

Dolewamy sok i delikatnie gotujemy. Sprawdzamy czy kwaśnica jest kwaśna. Im kwaśniejsza tym lepsza ;-) W razie potrzeby możemy dolać więcej soku z kapusty lub naturalnego kwasku cytrynowego. Tak, można kupić naturalny kwasek cytrynowy. Smak kwaśnicy ma być wyraźny. Musi być zdecydowanie kwaśna, odpowiednio słona i najlepiej pachnąca wędzonym żeberkiem. Można też dodac do niej odrobinę kiszonej kapusty. Odrobinę.

Można podawać ją z ziemniakami. Kolejna uwaga: ziemniaki najlepiej ugotować osobno a dopiero ugotowane dodać do zupy. Można je pokroić w kostkę. Można też podać kwaśnicę z potłuczonymi ziemniakami okraszonymi skwarkami i podanymi na osobnym talerzu. Co kto lubi.

Kwaśnica to prosta, tania i niezwykle smaczna zupa. Doskonale spisuje się jako lekarstwo na kaca ;-)

niedziela, Styczeń 10, 2010 @ 09:01 PM
michaniu

Baza czyli podstawa kwaśnicy lub barszczu to ważna sprawa. Jest jednak bardzo prosta w przygotowaniu. Można powiedzieć, że gotowanie zup jest proste. Tak, jest proste i będę się tego trzymał.

Składniki:

- garnek, im większy tym lepiej
- 40 – 60 dkg wędzonych żeberek
- kości wieprzowe, może być kość ze schabu
- liść laurowy
- ziele angielskie
- pieprz
- sól

Sposób przyrządzania:

Do garnka nalewamy wodę, wrzucamy kości, umyte i pokrojone żeberka, liść laurowy, ziele angielskie. Wstawiamy to wszystko na gaz i… Gotujemy pod przykryciem. WAŻNE – gotujemy na wolnym ogniu tak aby się nie zagotowało. Gdyż kiedy wywar się zagotuje i zacznie wrzeć wtedy będzie mętny.

Podczas gotowania doprawiamy nasz wywar i zbieramy szumowinę. Szumowina to skoagulowane białko i nie trzeba tego wyrzucać, ale liczą się efekty estetyczne. A szumowina wygląda jak śmieci :)

Wywar musi się gotować (na wolnym ogniu) co najmniej 1,5 godziny. A najlepiej do momentu kiedy mięso będzie odchodziło od kości. Może to trwać 2 lub 3 godziny. Ale nigdzie się nie spieszymy a wywar gotuje się sam.

Po około 1 godzinie można spróbować jak smakuje wywar. Powinna być wyczuwalna nuta :) wędzonki. Dlatego użyliśmy do tego wędzonych żeberek. I doprawiamy wywar solą i pieprzem. Tak aby nam smakował.

Można też gotować wywar na skrzydełkach drobiowych, gęsich i innym mięsie. Tutaj wszystko jest dozwolone. Jednak najlepiej aby w garnku znalazły się wędzone żeberka. One dają wędzony posmak, są smaczne i… tanie. Tak, bo zupy są tanimi potrawami. A duży garnek pozwala ugotować większą ilość, która starczy na dłużej. Studenci coś o tym wiedzą.

Kiedy wywar się ugotuje, można przystąpić do przygotowania na nim kwaśnicy albo barszczu czerwonego. Ale o tym w następnych wpisach. To jest przepis na bazę :)