Wpisy z kategorii ‘Napoje’

piątek, Październik 19, 2007 @ 08:10 AM
michaniu

Z mojej skrom­nej, domo­wej piw­niczki posta­no­wi­łem wycią­gnąć kolejną nalewkę. Dobrze, powiem prawdę. Nie mam piw­niczki, nalewki są pod sto­łem w kuchni i to jest druga nalewka jaką kie­dy­kol­wiek robi­łem. I mam nadzieje, że będzie udana. Taką samą nadzieje pokła­dam w dru­giej nalewce.

 

Na początku nie zakła­da­łem żadnych mody­fi­ka­cji recep­tury. Mia­łem się jej kur­czowo trzy­mać. Jed­nak jako, że nie zno­szę żadnych ogra­ni­czeń, posta­no­wi­łem, iż nalewka grusz­kowa zosta­nie pod­dana pew­nym mody­fi­ka­cjom. Ale o tym za moment.

Grusz­kówka

 

skład­niki:

4 doj­rzałe gruszki, litr czy­stej wódki

pro­ces tworzenia:

Obie­ramy gruszki a następ­nie wyci­namy gniazda nasienne. Tak przy­go­to­wane gruszki kro­imy je na ósemki i umiesz­czamy w np. sło­iku. Teraz nalewka musi przez 3 mie­siące “prze­gry­zać” się z grusz­kami. Po tym okre­sie, należy prze­lać ją do bute­lek i pozwo­lić leża­ko­wać 9 mie­sięcy. To już jest okrutne :)

Ja posta­no­wi­łem wpro­wa­dzić do swo­jej nalewki “drobne” modyfikacje.

 

  1. - uży­łem tylko 0,7 l alkoholu
  2. - zamiast jed­nego sło­ika wyko­rzy­sta­łem dwa i równo roz­dzie­li­łem produkty
  3. - do jed­nego sło­ika doda­łem 3 sztuki goź­dzi­ków, do dru­giego nie­duży kawa­łek kory cynamonowca.
  4. - po mie­siącu mam zamiar do każ­dego ze sło­ików dolać po 0,2 l czy­stego spi­ry­tus. Mam nadzieje, że to przy­spie­szy pro­ces powsta­wa­nia nalewki a zapewne pozy­tyw­nie wpły­nie na jej moc :)
  5. być może dodam odro­binę cukru lub miodu — to jesz­cze nie jest przesądzone.

Po 2 tygo­dniach gruszki w nalewce stały się ciemne pra­wie brą­zowe. Jed­nak pach­nie ape­tycz­nie i jestem dobrej myśli. Jeśli ktoś ma doświad­cze­nie w two­rze­niu tej nalewki — to zapra­szam do wymiany doświadczeń.

sobota, Październik 13, 2007 @ 09:10 PM
michaniu

Skoro poru­szam temat jedze­nia nie powinno zabrak­nąć tematu napo­jów. A jeśli napoje to siłą rze­czy każdy myśli o napo­jach z zawar­to­ścią, nie­ko­niecz­nie śladową, alkoholu.

Nie widzę niczego szcze­gól­nego w piwie, czy­stej wódce i takich, hmm… zwy­kłych alko­ho­lach. Uwa­żam, że jak już pić to coś co np. zro­biło się samemu. Gdy coś przy­go­tu­jemy samo­dziel­nie to i smak jest jakby lep­szy a i “wcho­dzi” samo i nie ma póź­niej kaca.

Posta­no­wi­łem wypró­bo­wać swoje siły i stwo­rzyć, tak piękne słowo — stwo­rzyć, nalewkę cytry­nową. Może dla­tego, że uwiel­biam wszystko co kwa­śne? A może dla­tego, że jaj stwo­rze­nie nie wyma­gało wiel­kich zabie­gów i jak mi się wydaje jest pro­ste? Wydaje gdyż nalewka dopiero nabiera mocy. Aby nie prze­dłu­żać — oto receptura:

Cytry­nówka

Skład­niki:
4 cytryny,
0,5 L spi­ry­tusu,
1 szklanka cukru
2 szklanki wody

Pro­ces tworzenia:

Nalewka po 2 tygo­dniach powinna być dobra do picia. Smacz­niej­sza jest ponoć jeśli postoi dłu­żej. Ale ile dłu­żej? Tego jesz­cze nie wiem.

Do gotu­ją­cej się wody wsy­pu­jemy cukier, mie­szamy do roz­pusz­cze­nia i zesta­wiamy z ognia. Cytryny należy spa­rzyć (polać gorącą wodą), obrać cienko z żółtej skórki — tak aby ta biała została w miarę nie­na­ru­szona. Wtedy będzie łatwiej wyci­snąć z nich sok, co należy uczynić.

Cie­pły — NIE GORĄCY — syrop (woda z cukrem) mie­szamy z sokiem z cytryny oraz pokro­jo­nymi skór­kami z cytryny. Nie trzeba kroić skó­rek na małe kawałki — to nie ma zna­cze­nia. Do tej mik­stury dole­wamy 0,5 l spi­ry­tusu. Dla­tego też wywar nie powi­nien być gorący — aby spi­ry­tus mocy nie stra­cił — tak sły­sza­łem, gdyż eks­per­tem od alko­holi nie jestem ;)

Teraz płyn należy zlać do np. dużego sło­ika i odsta­wić na 2 tygo­dnie. Płyn wraz ze skór­kami oczy­wi­ście. Po 2 tygo­dniach trzeba prze­fil­tro­wać nalewkę i roz­lać ją np. do butelek.

Moja nalewka cytry­nowa ma już 5 dni. Zmęt­niała już i wygląda bar­dzo inte­re­su­jąco. Pach­nie też nie­źle, pra­wie stra­ciła ostry, spi­ry­tu­sowy zapach. Mam nadzieje, że będzie dosko­nała. Ba, ja to wiem.

nalewka_cytrynowa.jpg