Wpisy oznaczone tagiem: ‘czosnek’
Sałatka makaronowa z papryką i tuńczykiem
Wiele osób uwielbia makarony, dlatego postanowiłam podać przepis na fajną, prostą sałatkę makaronową. Zwłaszcza, że teraz kształty i kolory makaronów są tak różne, że można przygotować np. na imprezę rodzinną coś innego, a nie oklepaną jarzynową
Podana ilość składników przypada na ok. 4 do 6 osób. Oczywiście w sałatce można zmniejszyć ilość danego składnika– wszystko zależy od naszych potrzeb.
Składniki:
500 g makaronu — rureczki, świderki, spiralki, po prostu makaron tzw. „krótki“
6 łyżek oliwy z oliwek
1 ¼ — 250 g tuńczyk w oleju
150g pomidorów koktajlowych (mogą być też zwykłe)
1 żółta papryka
1 cebula
2 ząbki czosnku
Łyżeczka suszonego oregano (z torebki tzw.)
Sól, świeżo zmielony pieprz czarny
Sposób przyrządzenia:
• Makaron wrzucamy do osolonej, wrzącej wody, gotujemy go al. dente (tzn. pół miękki). Po ugotowaniu odsączyć i opłukać pod zimną wodą tzn. zahartować makaron. Ponownie odcedzić z zimnej wody, na ściereczce położyć żeby wysechł.
• Przełożyć makaron do miseczki, dodać 2 łyżki oliwy z oliwek i delikatnie wymieszać
• Tuńczyka odsączyć z oleju i rozdrobić widelcem (nie robić papki!) i wrzucić do miski z makaronem
• Pomidory koktajlowe pokroić na pół, paprykę pokroić na cienkie paski, cebule pokroić w cienkie krążki. To wszystko wrzucić do miski z makaronem i tuńczykiem
• Do tego dodać czosnek, oregano.
• Pozostałą oliwą skropić całość, doprawić solą i pieprzem
• Przed podaniem, sałatkę przykrytą folią należy schłodzić ok. 15 minut
• Po upływie czasu można podawać do konsumpcji
Sałatka nie wymaga wielkich umiejętności kulinarnych, więc nie powinna sprawić żadnych trudności w przekonaniu. Może być podana na obiad jeśli ktoś lubi na zimno.
Smacznego!
Galaretka drobiowa… mniam mniam. Coś szybkiego, niezbyt drogiego i niezwykle smacznego. Aby nie przedłużać, przechodzimy do rzeczy.
Galaretka drobiowa:
2 ? do 3 l wody
1 ćwiartka kurczaka
2 nóżki
1 pojedyncza pierś
4 jajka
3 średnie marchewki
2 średnie pietruszki
1/2 puszki groszku
1/2 puszki kukurydzy
Vegeta, pieprz, czosnek
1 ? opakowania żelatyny (na 2 ? litra płynu)
Mięso dokładnie czyścimy, nie obieramy ze skóry, zalewamy zimną wodą i dodajemy 2 łyżki Vegety (albo innej przyprawy). Gotujemy ok. 45 minut. Potem dodajemy oczyszczone warzywa (tak, jak do rosołu) w całości, doprawiamy i gotujemy jeszcze ok. 1 ? do 2 godzin.
Oczywiście rosół doprawiamy według upodobań i w trakcie gotowania zbieramy tzw. ?szumy”. Po ich zdjęciu można rosołek przykryć i gotować na małym ogniu tak, aby nie wrzał. Wyjmujemy mięsko i warzywa na półmisek, do rosołu dodajemy 5 ząbków czosnku mocno przeciśniętego, przykrywamy i przelewamy rosół przez gęste sito po około 20 minutach. Nie należy gotować rosołu z czosnkiem, bo jego aromat zanika;)
Żelatynę (ma być na 2 ? l płynu) wsypujemy do suchego naczynia i zalewamy zimną wodą (dajemy 1 ? opakowania najlepiej GELLWE), tak by tylko ja przykryła. Po 10 minutach wlewamy ok. 2 szkl. gorącego rosołu (można podgrzać potrzebną ilość jeżeli zbyt przestygła) i mieszamy dotąd, dopóki nie rozpuszczą się wszystkie grudki. Taką miksturę wlewamy do całego rosołku i porządnie mieszamy.
Do małych miseczek wkładamy połówkę jajka (żółtkiem do dołu), kawałki marchwi, pietruszki, ziarenka groszku i kukurydzy oraz mięsko (po zdjęciu skóry). Letni rosół z żelatyną wlewamy do miseczek i czekamy aż całkiem ostygnie, żeby móc wstawić do lodówki. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej, żeby galaretka mocno się zsiadła.
Zimną galaretkę wykładamy z miseczek na talerzyk tak, aby żółtko było widoczne;) Wychodzi tego sporo, więc ten przepis nadaje się na domowe przyjęcie. Oczywiście można dodać więcej mięska, warzyw i wody. Ja zawsze dodaję więcej żelatyny (np. jeżeli robię rosół z 4 litrów dodaje 2 opakowania żelatyny-czyli tak, jakbym robiła z 5 litrów) lepiej dodać więcej niż mniej, za twarda galaretka na pewno nie będzie, a zbyt miękka już się nie zsiądzie. Polecam, bo jest naprawdę pyszna. Smacznego
(myszka24)
Każdy słyszał, zapewne, że pietruszka, natka pietruszki jest zdrowa, zawiera wiele witamin? Można ją dodawać do wielu potraw, sałatek, zup. Jako małe dzieci nie lubiliśmy jak pływała w zupie, bo smakowała jak trawa. Z wiekiem zaczynamy doceniać jej wartości i smak. Połączona z innymi warzywami tworzy ciekawe zestawy. Sałatkę z natki pietruszki i cebulki czerwonej jadłam na pewnym przyjęciu urodzinowym. Smakowała nie tylko mnie, ale także innym gościom. Jest smaczna, zdrowa i ? wybuchowa
Składniki:
natka pietruszki
2 czerwone cebule
pół cebuli czosnkowej (niekoniecznie)
dwa ząbki czosnku
sól, pieprz
oliwa (olej)
Sposób przygotowania:
Kroimy natkę pietruszki, bardzo drobno kroimy cebule czerwone, (połowę cebuli czosnkowej) i czosnek.
Dodajemy sól, pieprz do smaku. Polewamy kilkoma kroplami oliwy. Wszystko razem mieszamy i odstawiamy na kilka minut, żeby ?się przegryzło?.
Oczywiście dodanie cebuli czosnkowej zależy od tego czy ktoś ją lubi czy nie?! A jeśli jej zabraknie to też się nic nie stanie, ponieważ podstawowe składniki to czerwona cebula, czosnek i olej. Czosnkowa cebula to inwencja własna. Można sałatkę podawać na przyjęciach i do obiadu na co dzień. Jest naprawdę pyszna i zupełnie inna niż tradycyjne sałatki z natka pietruszki. Smacznego!
Mięso mielone nadaje się do wielu eksperymentów kulinarnych. Zawsze pięknie się zarumieni, upiecze i usmaży. Kotleciki, spagetteria a tym razem? zapiekane mięsko. Odpowiednio przygotowane, podane z dobrą surówką jest znakomita propozycją na obiad.
Składniki:
450 gr mięsa mielonego ( np. Sokołów )
3 jajka
kilka plastrów sera żółtego
cebula
czosnek
koperek
bazylia, oregano
sól, pieprz
Sposób przyrządzenia:
Mieszamy mięso mielone, surowe jajko, cebule pokrojoną w drobną kostkę, starty ząbek czosnku, koperek, przyprawy ? sól, pieprz, oregano, bazylia.
W żaroodpornym naczyniu układamy połowę przygotowanego mięsa. Następną warstwę układamy z jajek ugotowanych na twardo i pokrojonych w plastry. Na to nakładamy kilka plastrów sera żółtego. Na wierzchu kładziemy pozostałe mięso mielone.
Wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Piec 50 minut w temperaturze 200 °C w tzw. międzyczasie nałożyć w trakcie pieczenia kilka plastrów sera żółtego na sam wierzch.
Do tej potrawy można dodać również podsmażone pieczarki zamiast gotowanych jajek. Mimo że czas oczekiwania jest troszkę przydługi, no ale tego wymaga mięso. Do tej potrawy można podać jakąś fajna surówkę i danie na obiad jak znalazł. Ja do tego dania podałam smażoną kapustę włoską z cebulką, doprawiona pieprzem, solą i maggi. Wszystko było przepyszne. Smacznego!
Niektórzy przez cały dzień wymyślają, zastanawiają się, co zjeść na obiad. Ciekawą propozycją na fajny obiad jest ryba, a dokładniej filet z mintaja, mrożony. Może nie jest to coś niezwykłego, ale po przyrządzeniu okazuję się czymś naprawdę pysznym. Do tego porcja surówek i dobry obiad gotowy.
Składniki:
– 4 filety mrożone z mintaja (ok. kg)
– ser żółty w plastrach np. gouda
– cebula
– dwa ząbki czosnku
– jogurt naturalny np. Zott bo jest taki kremowy, albo Bakoma
– łyżeczka majonezu
– bazylia
– oregano
– sól
– pieprz
– olej
Sposób przygotowania:
Filety kroimy na kawałki, dwa, trzy w zależności od wielkości filetu. Doprawiamy solą, oregano, bazylią. Smażymy rybę na oleju. Później na tym oleju smażymy też pokrojoną w krążki cebulę.
W tzw. międzyczasie robimy sos: dwie duże łyżki jogurtu naturalnego, dwie łyżki majonezu, pokrojony bardzo drobno — rozduszony czosnek, oregano, bazylia, sól, pieprz do smaku. Mieszamy i sos gotowy. Jeśli jest za gęsty to można dodać więcej jogurtu.
Do naczynia żaroodpornego kładziemy dwa plastry sera żółtego na dno, na to kładziemy usmażone kawałki ryby, usmażoną cebulę i dwa– trzy plastry sera żółtego. Polewamy to wcześniej przygotowanym sosem czosnkowym.
Całość pieczemy w piekarniku 20 minut w temperaturze 150 stopni, z termoobiegiem.
Gotową, zapieczoną rybę możemy podać z surówkami np. z czerwonej kapusty, albo innej, wszystko zależy od tego na jaką mamy ochotę. Taki obiad uda się każdemu, a gwarantuję, że jest pyszny. Sos czosnkowy sprawia, że rybka rozpływa się w ustach
Smacznego!
Jeśli myślisz, że dzisiaj będzie o czymś super wykwintnym to niestety muszę Cię rozczarować. Dzisiaj nadeszła pora na niezwykle proste, błyskawiczne do przygotowania danie. Pora na smażone parówki ozdobione serem żółtym.
Parówki to potrawa prosta, która powinna być w każdej szanującej się lodówce. Ja najbardziej lubię parówki drobiowe. A kto ich nie lubi? Tak, tak — doskonale wiem jak sie robi parówki i muszę zmartwić wszystkich, którzy nie lubią mięsożerców — nie przeszkadza mi to zupełnie.
D o przygotowania parówek potrzebujemy: cienkie parówki, ser żółty, odrobinę tłuszczu (może być olej), patelnię, opcjonalnie ząbek czosnku
Z parówek ściągamy folię w którą są zawinięte. Delikatnie nacinamy je wzdłuż. Tak aby nóż przecinał je w połowie. Ważne aby parówki się nie rozpadły.
Na patelnie wrzucamy ząbek czosnku (nie musi być nawet rozgrzany) , wlewamy olej i czekamy aż olej się rozgrzeje. Do gorącego oleju przejdzie smak czosnku. A z oleju gdzie powędruje? No do parówek
Na gorący olej wrzucamy parówki i smażymy je z każdej możliwej strony. Podczas procesu smażenia parówki “puchną”. Nagle optycznie zwiększają swoją objętość.
W międzyczasie (wiem, wiem — to słowo ponoć nie istnieje:P ) kroimy ser żółty w paski. Przed końcem smażenia staramy się aby rozcięcie w parówkach było u góry. W rozcięcie wkładamy ser żółty. Jeśli dysponujemy pokrywką to przykrywamy patelnie. Smażymy jeszcze 1 — 2 minuty aż ser się rozpuści. I… gotowe.
Teraz parówki na talerz. Dodajemy musztardę, ketchup, chrzan — co kto lubi i jemy ze smakiem.
Takie parówki naprawdę smakują rewelacyjnie. Delikatna nuta czosnku podkreśla ich smak, a roztopiony ser żółty… Każdy lubi taki ser

Najnowsze komentarze