Wpisy oznaczone tagiem: ‘śniadanie’
Nie zawsze trzeba robić sałatkę z gotowanych warzyw. Czasem mamy tylko 30 minut, żeby przygotować coś przed przyjściem gości. Można ją zjeść na śniadanie, na kolację. Jest smaczna, szybka i nie wymaga wielki kulinarnych umiejętności.
Składniki:
1 puszka czerwonej fasoli
1 puszka kukurydzy
pół słoika cebulki konserwowej — możemy dodać również pęczek rzodkiewki zamiast cebulki
6–8 średnich ogórków konserwowych
majonez, może być też jogurt naturalny
sól, pieprzSposób przyrządzenia:
- Kukurydzę i czerwona fasolę należy odsączyć.
- Ogórki pokroić w kosteczkę.
- Cebulkę dodajemy w całości, chyba że jest dość duża wtedy należy ją przekroić na pół. Jeśli nie mamy cebuli, to dodajemy rzodkiewkę, którą kroimy w kostkę.
- Na koniec, do wszystkich produktów dodajemy 2–3 łyżeczki majonezu. Oczywiście zamiast majonezu dodajemy jogurt naturalny. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania.
Sałatka jest bardzo dobra, smaczna. Jej atutem jest to, że szybko się ją przygotowuje. Składniki są dostępne w każdym sklepie. A i gościom na pewno posmakuje, domownikom też. Smacznego!
Jeśli myślisz, że dzisiaj będzie o czymś super wykwintnym to niestety muszę Cię rozczarować. Dzisiaj nadeszła pora na niezwykle proste, błyskawiczne do przygotowania danie. Pora na smażone parówki ozdobione serem żółtym.
Parówki to potrawa prosta, która powinna być w każdej szanującej się lodówce. Ja najbardziej lubię parówki drobiowe. A kto ich nie lubi? Tak, tak — doskonale wiem jak sie robi parówki i muszę zmartwić wszystkich, którzy nie lubią mięsożerców — nie przeszkadza mi to zupełnie.
D o przygotowania parówek potrzebujemy: cienkie parówki, ser żółty, odrobinę tłuszczu (może być olej), patelnię, opcjonalnie ząbek czosnku
Z parówek ściągamy folię w którą są zawinięte. Delikatnie nacinamy je wzdłuż. Tak aby nóż przecinał je w połowie. Ważne aby parówki się nie rozpadły.
Na patelnie wrzucamy ząbek czosnku (nie musi być nawet rozgrzany) , wlewamy olej i czekamy aż olej się rozgrzeje. Do gorącego oleju przejdzie smak czosnku. A z oleju gdzie powędruje? No do parówek
Na gorący olej wrzucamy parówki i smażymy je z każdej możliwej strony. Podczas procesu smażenia parówki “puchną”. Nagle optycznie zwiększają swoją objętość.
W międzyczasie (wiem, wiem — to słowo ponoć nie istnieje:P ) kroimy ser żółty w paski. Przed końcem smażenia staramy się aby rozcięcie w parówkach było u góry. W rozcięcie wkładamy ser żółty. Jeśli dysponujemy pokrywką to przykrywamy patelnie. Smażymy jeszcze 1 — 2 minuty aż ser się rozpuści. I… gotowe.
Teraz parówki na talerz. Dodajemy musztardę, ketchup, chrzan — co kto lubi i jemy ze smakiem.
Takie parówki naprawdę smakują rewelacyjnie. Delikatna nuta czosnku podkreśla ich smak, a roztopiony ser żółty… Każdy lubi taki ser

Najnowsze komentarze